Zwierzyniecki Kraków vs Grębałowianka


Warning: array_key_exists() expects parameter 2 to be array, boolean given in /home/users/graplo/public_html/zwierzyniecki/wp-content/themes/footballclub-2.4.2.1/inc/shortcode-match.php on line 113

Warning: array_key_exists() expects parameter 2 to be array, boolean given in /home/users/graplo/public_html/zwierzyniecki/wp-content/themes/footballclub-2.4.2.1/inc/shortcode-match.php on line 177

Warning: array_key_exists() expects parameter 2 to be array, boolean given in /home/users/graplo/public_html/zwierzyniecki/wp-content/themes/footballclub-2.4.2.1/inc/shortcode-match.php on line 210
-
6 maja 2014
Wynik: 5 - 2

Raport meczowy

W 7 kolejce spotkań zmierzyły się sąsiadujące ze sobą w tabeli zespoły – Zwierzyniecki i Grębałowianka. Spotkanie było niesamowicie ciekawe i obfite w bramki, mnóstwo sytuacji pod jednym jak i drugim polem karnym oraz wspaniali kibice, którzy licznie zgromadzili się na meczu i wspierali naszych zawodników. Od samego początku spotkania goście próbowali nadać tempo spotkaniu i rozgrywali piłkę, posyłali mnóstwo prostopadłych podań miedzy obrońców Zwierzynieckiego, ale większość z nich była przez nich przecinana lub napastnicy Grębałowianki byli łapani na spalonych. Zwierzyniecki spokojnie kontrował i po dwóch takich kontrach wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Najpierw świetnie z prawej strony dośrodkował Furtak, a bramkę głową strzelił Kluba. Chwilę później po kolejnej kontrze piłkę do Wyroby dograł Młodnicki, a napastnik gospodarzy wykończył akcję strzałem tuż przy słupku. Potem goście zaczęli dochodzić do głosu i w końcu jedna taka akcja została zakończona bramką kontaktową. Jednak 10 minut później Liszka wjechał w pole karne i spokojnym, technicznym strzałem podwyższył prowadzenie gospodarzy. Do końca pierwszej połowy Zwierzyniecki kontrolował mecz i schodził do szatni przy wyniku 3-1. W drugiej połowie zawodnicy Grębałowianki zaczęli coraz częściej i groźniej atakować bramkę gości, ale albo świetnie bronił Ryś, albo piłkę z linii bramkowej wybijał Furtak. W końcu szczęście opuściło gospodarzy, bo Stach będąc ostatnim obrońcą wybił z rytmu biegnącego napastnika gości i mimo, że prawdopodobnie zrobił to przed polem karnym, to Pani sędzina po sygnalizacji bocznego podyktowała rzut karny. Na szczęście Ryś wyczekał strzelającego i ze spokojem obronił „jedenastkę”. Potem bramkę po prostopadłym zagraniu Młodnickiego strzelił Kowalik, mijając po drodze bramkarza. Chwile później po kolejnej nawałnicy ataków gości, bramkę strzelił najmniejszy zawodnik na boisku i zrobiło się 4-2, ale potem po zagraniu Szmala, strzał oddał Kowalik, a piłka od słupka wpadła do bramki. W końcówce nerwy puściły zawodnikom z Grębałowa i jeden z nich po uderzeniu w twarz Nostkiewicza wyleciał z boiska. Do końca spotkania już nic się nie zmieniło, a zawodnicy ZKS-u mogli wykonać tradycyjne kółeczko na środku boiska.